III rata 50. Zimowego Rajdu na Raty


 

Ostatnia odsłona Zimowego Rajdu na Raty obfitowała w cuda – głównie cuda przyrodnicze. Turystom, którzy wybrali się na spacer z Oddziałem Miejskim PTTK w Radomiu towarzyszyła piękna pogoda – ale do czasu. Przysłowie „W marcu jak w garncu” okazało się nad wyraz prawdziwe.


Trasa rajdu rozpoczęła się w Strzyżynie. Przez wioski przedostaliśmy się do nieco mniej cywilizowanych rejonów. Pan Karol zatrzymał wszystkich przy bagnach, by opowiedzieć legendę o topielicach, które wabiły młodzieńców na zatracenie. Opowiedział historię nieszczęśliwej miłości dziewcząt ze wsi Strzyżyna, które utraciły ukochanego właśnie przez panny z bagien. Wyobraźnia nam działała jak szalona ;)


Na szlaku rajdu można było się zachwycić. Czuć było wiosnę i nawet trochę deptaliśmy jej po piętach. Ci bardziej spostrzegawczy dostrzegli bazie zwiastujące nowe życie wierzby, widzieliśmy także pierwszego motyla. W lesie  też wszystko żyło. Minęło nas spore stado saren. Trafiliśmy też do „bobrzej restauracji”. Nawet doświadczony przewodnik – Karol – stwierdził, że takich cudów jak żyje nie widział. Bobry ucztując przygotowały dla podróżników całkiem wygodne ławeczki. Można było podziwiać ich pracę i w rzeźbach z nadgryzionych drzew i w bobrzej rezydencji – mało kto ma szczęście zobaczyć żeremie. My mieliśmy J


Las zachwycał swoją urodą. Co chwila zatrzymywaliśmy się by podziwiać niesamowicie ukształtowane drzewa – jedne wtulone w siebie, inne pofalowane, jeszcze inne potężne i majestatyczne. Trasa była wyjątkowo piękna. Przez większą część dnia towarzyszyło nam słońce, dopiero na zakończenie zostaliśmy mocniej pokropieni przez zimny deszcz. Ale w przyrodzie musi być równowaga i wszystko jest potrzebne. Tak jak na naszej wędrówce – i zabawa, i nauka, i śmiech, i chwila zadumy przy żołnierskich mogiłach…


Z pewnością ci, którzy wybrali się ze Strzyżyny do Dobieszyna nie żałowali. Najwięcej pozytywnych emocji miała z pewnością Nina Gizegała – wiceprezes Szkolnego Koła Turystycznego, która jako pierwsza uczennica szkoły odebrała małą odznakę turystyki pieszej w stopniu srebrnym. To już poważne osiągnięcie. Pozostali, idąc za przykładem Niny, ciułają kolejne punkciki za kilometry wydreptane na okolicznych szlakach. Następne wyzwanie już za dwa tygodnie!


Autor:

Katarzyna Kamańczyk
Publiczna Szkoła Podstawowa nr 31 im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Radomiu ul. Biała 6, 26-600 Radom
Suma wejść: 315848

Projekt i wykonanie Centrum Reklamy nmedia